dodano: 17 października 2017

Hrabi

Wczoraj miałam szczęście oglądać najnowszy program Kabretu Hrabi „Cyrkuśniki”. Musicie to zobaczyć. Hrabi zawsze, można powiedzieć, było w formie ale Ich ostatnia odsłona kolejny raz przypieczętowała Ich artystyczny status. I zadaję sobie pytanie: czy Oni nie powinni przestać nazywać się kabaretem? Czy raczej cała reszta nie powinna się tak nazywać? To co oglądałam, to był niesamowity spektakl, oczywiście komediowy ale tyle w nim było teatralności i pięknego absurdu i wszystko we wspaniałych kostiumach i jeszcze te piękne piosenki i jeszcze Ich serce i jeszcze ich profesjonalizm i jeszcze i jeszcze i jeszcze. Jak dobrze , że Oni są, bo przywracają wiarę w sztukę, bo udowadniają, że można a nawet trzeba się śmiać i to wszystko może być podane na wysublimowanej tacy. Jaki Oni mają piękny kontakt z Widzem, jacy Oni są niebanalnie wprost, jak oni Cię wytykają palcem a Ty czujesz , że Cię ktoś łaskocze. Oj Cyrkuśniki. I nie ma się do czego „przyczepić”. Jak jakimś cudem dostaniecie bilety to idźcie. ps. dziękuję, że ich znam i że już niebawem razem z Nimi AB OVO pojawi się na jednej scenie. Czujemy się wybrańcami.