dodano: 19 kwietnia 2016

Zagramy z Mikołajem Cieślakiem

mikołaj 2 I nadchodzi sobota… bardzo mnie cieszy spotkanie z Mikołajem. To dopiero jest wyzwanie spotkać się na scenie z człowiekiem , który powoduje uśmiech na twarzy każdego, kto przed nim stanie a On sam nie musi robić nic. Dla kogoś, kto jako życiową drogę wybrał mówiąc kolokwialnie „rozśmieszanie” innych to dar. Dla partnerów scenicznych ten dar to zmora. Ja, mistrzyni „gottingu” ( niepohamowany prywatny napad śmiechu na scenie, który w sztuce impro na szczęście ludzie uwielbiają ale oczywiście najzabawniej jest kiedy jest poker face). Mogłabym oczywiście dodać, że wychowałam się na Kabarecie Moralnego Niepokoju, bo kiedy szlifowałam się jako aktorka w łódzkiej Filmówce Oni brylowali na Pace. Ja chodząc po korytarzach rozładowywałam napięcie nucąc : „No i stało się cholera trzeba żenić się i już. Fajnie było wolna chata teraz Baśce rośnie brzuch. Jakżesz teść na wieść tę wściekł się ….” Z resztą tutaj jest link

https://www.youtube.com/watch?v=URJ0mi7o3Aw

Nie sztuką jest wejść na szczyt , sztuką jest się na nim utrzymać. Minęło od tamtej chwili 20 lat więc wrzucam link do ostatniego „Hiciora” pt.: DRZWI choć nie wierzę , że ktoś jeszcze tego nie widział.

Odliczam dni do soboty.

Kasia